 | | przelewam mysli na papier, tworze biurkowe bazgrołykminisz texty, świdrujesz na papierze, rysujesz grafy... no to wbijaj
NIE NO KURWW.. BEZ KITU JA TU JEŻA URODZĘ.. WY MOŻECIE NAPISAĆ KOMENTA.. ITD.. A JA ZAMIAST TALENTU U SIEBIE MAM KLAN.. JA SIE TU PRZEKRĘCĘ ... POSTY TEŻ WCIĘŁO.. ZACZYNAM MIEĆ W POWAŻANIU TEN TALENT.. xD oni nic z tym nie robią.. a mi na żywca pisane wrzuty i texty wjebało..
Słowa które piszę nie są do kupienia nie robię tego dla hajsu ale dla spełnienia
Myśli nie ujrzą światła dziennego, bo przeznaczone nie są do tego
W takiej chwili nie mam znaczenia, moje sumienie pochowały wspomnienia
Zrobiły pogrzeb godny tego, więc zakumaj temat to stypa kolego
Zapal światełko nad nimi, rozsypanymi na papierze, jeszcze ciepłymi
Pochowanymi świtem na żywca i pozostaną po nich tylko zgliszcza
W ciemnej szufladzie będą gniły i sterty kurzu je będą kryły
Kiedyś wreszcie zdobędę odwagę stanę na wyżynie i rozwinę flagę
A na niej wyszyje moją wartość, którą poznałam, w kajecie hardość!
I wbrew pozorom słodka nie jestem, więc słuchaj teraz nie jedź mi z tekstem
Jeśli chcesz skończyć nigdy nie zaczynaj i nie pogrywaj to nie jest ta klima
Nie wierze w miłość, choć mam serce i wrzuć to do głowy jestem w rozterce
Lepiej ufać babie niż facetowi który kolejno zdobycze swe łowi!
Płaszczyć się nie będę znam swe wartości i na przekór myśleniu uśmiech na mordzie gości!
Sytuacji takich jak ta miałam zbyt wiele by tykać dna
Do rozpuku doprowadza to, że twe milczenie to jedno zło
I nie potrafisz powiedzieć twarzą w twarz tylko na gębie kłute masz!
Odwagi brak? Wiesz co? Siedzi w tobie dzieciak tak czy siak!
Jestem zawistna, oj zajebiście więc nie wchodź w drogę, bo w kosmos wyślę!
Wredna? tak! tak! tak! chwytaj uważnie, bo replay wspak
Wiec przyjmij jedno to jest już sedno!
Ciśnienie skacze i nie kozacze!
Nie w moim stylu jest babcy sranie!
Jad sączę w sobie mam wyjebane!
Nienawiść gryzie mnie od środka
Teraz już nie ma twego kotka, żadna maskotka!
Zostały zwłoki po tym co było.
Bo co zrobiłeś, to mnie zniszczyło
Więc teraz wprost jak na spowiedzi
Wyplułam wszystko co we mnie siedzi
Odrodzona jak feniks z popiołów
Wnet odlatuję szukając spokoju.
<mojegoautorstwa> |